Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Jucewicz / Sroczyński "Kochaj wystarczająco dobrze" i w kontrze "Sekretny dziennik Adriana Mole'a lat 13 i ¾"

http://www.a4b-tracking.com/pl/stat-click-text-link/82/1331/aHR0cHM6Ly9tYWRib29rcy5wbC9rb2NoYWotd3lzdGFyY3phamFjby1kb2JyemU%252FZnJvbT1saXN0aW5nJmNhbXBhaWduLWlkPTE0
Ładne wydanie pod sztandarem Wysokich Obcasów, rozmowy z tuzami polskiej psychologii, psychoterapii i seksuologii na temat długoletniego pożycia, tytuł obiecujący wyzwolenie z kolejnej perfekcjonistycznej iluzji. Czytam więc oczywiście. I, ajajaj!, cóż za rozczarowanie.

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kochankowie! Używajcie języka

Polska okładka jest wstrząsająca...
Jestem na półmetku wakacji książkowych, których program obejmuje przeczytanie dla samej przyjemności 10 powieści, które od dawna napraszały się, by je przeczytać. Ale nawet wakacje przerwę z rozkoszą, by z przystojnym facetem pogadać o seksie. Do rozmowy na ten ponadczasowy temat i o książce Erica Berne'a Seks i kochanie zaprosił mnie krakowski psycholog Andrzej Cała z Pracowni Psychoterapii Gestalt. Zapis rozmowy o miłosnym języku, scenariuszach wdrukowanych nam w dzieciństwie i afirmacji seksu znajdziecie na blogu Andrzeja. Zapraszam!

PS - Wakacje książkowe boskie! Przemknęłam przez: Kroniki portowe, Włoskie szpilki i Dziewczynę z muszlą, by zwolnić nieco w Mgłach Avalonu (1300 bitych stron!). Ale jak na razie najlepszą powieścią (uwaga! zaskoczenie) okazuje się Bóg zwierząt. Co te amerykańskie farmy mają w sobie, że książki i filmy (Co się wydarzyło w Madison County) o nich są pełne mocy? Gdy dobiję do 10 (no, jeszcze chwilę to potrwa...), zrobię ranking przyjemności czytelniczej.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Jorge Bucay "Pozwól, że ci opowiem...", czyli jak żyć, panie psychoterapeuto

Próbowałam przeczytać książkę Irvina D. Yaloma "Z każdym dniem trochę bliżej". Obiecywałam sobie po niej to i owo. Raz, że autor to bardzo znany amerykański psychiatra i terapeuta, wielki autorytet. Dwa, że pomysł na książkę miał zupełnie unikatowy. Otóż wspólnie ze swoją klientką, początkującą pisarką, postanowili przedstawić przebieg jej kilkuletniej psychoterapii. Każde z nich niezależnie opisało proces terapeutyczny. Potencjał jest.

Niestety, poddałam się przy którejś nastej stronie, bo tłumaczenie okazało się na tyle kiepskie, że jego autorkę może usprawiedliwiać jedynie nagły poród. W Google Translate to każdy umie wrzucić, serio.