Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetarianizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetarianizm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2017

Bezkrwawa rewolucja, czyli noworocznego alfabetu cz. 5 i ostatnia


P jak PANNICE PIÓRA
W 2016, zgodnie z zamierzeniem, udało mi się skubnąć nieco prozy młodych polskich pisarek. Bo jak to tak nie znać Masłowskiej? Więc już ją znam troszkę i niereprezentatywnie, bo Więcej niż możesz zjeść: Felietony parakulinarne to raczej jakaś robótka na boku niż opus magnum. Zaskakujące, dowcipne, językowo rozgibane, chcę jeszcze.

Nocne zwierzęta Patrycji Pustkowiak zyskały spory rozgłos, miały świetną okładkę, a nawet nominację do nagród. I co? I oj, fu, fu, a kysz mi z taką literaturową, wtórniacką dyktą.

środa, 20 maja 2015

Bogdan Loebl „Dymek, mesjasz zwierząt"

Gdyby małpa drapieżność wyssała z swym mlekiem,
Niezawodnie byłaby człowiekiem.

Aleksander Fredro Zapiski starucha


Bękarty wojny Tarantino to filmowa fantazja na temat żydowskiej zemsty na nazistach. Zło wyrządzone przez hitlerowców było tak absolutne, że łatwo o zrozumienie dla takiego symbolicznego odwetu. Nawet jeśli scena płonącego kina wypełnionego ludźmi wydała mi się straszna, rozumiem potrzebę powstania tego – swoją drogą doskonałego – filmu.

środa, 3 września 2014

„Poza gatunek: rozmowy o aktywizmie, prawach zwierząt i społeczeństwie”

Publikacja darmowa! Zamów tutaj.
Każda osoba zajmująca się pomaganiem zwierzętom, ba, każdy – nawet niezaangażowany w akcje prozwierzęce – wegetarianin usłyszał choć raz mniej lub bardziej oburzone: "Dlaczego pomagasz zwierzętom? Przecież jest tyle chorych dzieci!" W sumie to bezrefleksyjna zaczepka, ale i tak ręce mi wtedy opadają. Na szczęście w książce Poza gatunkiem znalazłam idealną odpowiedź: "To świetnie, że zajmujesz się dziećmi. W takim razie ja mogę zajmować się zwierzętami." To podobno ucina dyskusję.

środa, 9 października 2013

O ważnym dla małych musi być ładnie (o sensie nie wspominając)

Leżą przede mną książki, które mają 3 wspólne cechy: dotyczą bardzo ważnych tematów, napisano je z myślą o młodych czytelnikach, a gdyby były dziewczynami naszych kumpli, powiedzielibyśmy, że są... sympatyczne.

Czy tematyka feminizmu, tolerancji i wegetarianizmu sama w sobie jest atrakcyjna dla dzieci? Czy będą prosić rodziców o właśnie takie książki? Jasne, że nie. Tym bardziej wydawca powinien przyłożyć się do strony wizualnej takich pozycji. A czy prezentowane książeczki mają szansę przyciągnąć rodziców? Tylko tych już przekonanych, którzy szukają sposobu, by omówić pewne (swoje) wartości z dziećmi. W tych sprawach i małych czytelników, i dużych trzeba zdecydowanie piękniej kusić. Przyjrzyjmy się, jak wydawcy utrudniają sobie sprzedawanie książek z tego i tak słabosprzedawalnego segmentu.

poniedziałek, 23 września 2013

Kristin Kimball "Brudna robota" - niech ktoś zje moje serce



Przypadkiem zaraz po przeczytaniu o trzydziestoparoletniej singielce z Londynu, która postanawia zmienić swoje życie, łyknęłam wspomnienia trzydziestoparoletniej singielki z NY, która... postanawia zmienić swoje życie. Pierwsza wybrała model wiecznych wakacji, więc niewiele z tego wynikło. Druga zamieniła jedwabie na drelich, pióro na motykę, a szpilki na ugnojone buciory. Z wakacjami nie miało to nic wspólnego, ale się udało. Tyle że Kristin w pewnym sensie miała łatwiej niż Lucy - Kristin się zakochała.

piątek, 21 czerwca 2013

Mark Rowlands "Filozof i wilk" - przemoc i seks

Jeśli podobała ci się Biegnąca z wilkami - Filozof i wilk prawdopodobnie jest dla ciebie. Jeśli dodatkowo masz sentyment do książki Marley i ja (hit wydawniczy sprzed kilku lat, właściwie każdy dostał Marleya pod choinkę na Boże Narodzenie 2006), to zdecydowanym gestem sięgnij po opowieść o wilku Breninie. Bo Filozof jest formą pośrednią między zbiorem mitów i refleksji a opisem nieustannej awantury, w jaką przemienia się życie właściciela psa / wilka (już wiadomo, że to jeden pies) obdarzonego wybujałym temperamentem.