P jak PANNICE PIÓRA
W 2016, zgodnie z zamierzeniem, udało mi się skubnąć nieco prozy młodych polskich pisarek. Bo jak to tak nie znać Masłowskiej? Więc już ją znam troszkę i niereprezentatywnie, bo Więcej niż możesz zjeść: Felietony parakulinarne to raczej jakaś robótka na boku niż opus magnum. Zaskakujące, dowcipne, językowo rozgibane, chcę jeszcze.
Nocne zwierzęta Patrycji Pustkowiak zyskały spory rozgłos, miały świetną okładkę, a nawet nominację do nagród. I co? I oj, fu, fu, a kysz mi z taką literaturową, wtórniacką dyktą.





