Nie jest Urbanek tym bardziej Anną Bikont, ani Joanną Szczęsną – nie osiągnął mistrzostwa w dociekaniu motywacji swoich bohaterów. Po przeczytaniu 360 stron biografii, wciąż pozostaje dla mnie zagadką zwrot księcia poetów ku komunizmowi. Więcej dowiedziałam się z trzech stron książki Lawina i kamienie: Pisarze wobec komunizmu arcyduetu Bikont & Szczęsna.
Ale nie mam dużych powodów do narzekań. Wylękniony bluźnierca to bardzo solidna, starająca się zachować obiektywizm (choć sympatia dla głównego bohatera wyziera) i pełna faktów praca na temat Tuwima – poety. Sporo się dowiemy również na temat Tuwima – przyjaciela, nieco o Tuwimie – ojcu, ale o Tuwimie – mężu to już tyciuteńko. Może to i lepiej, że również Joanną Siedlecką Urbanek nie jest.
Książka rozbudza apetyt na czytanie Tuwima. Zwłaszcza tomów poetyckich, które były dla poety najważniejszą, a nawet jedyną istotną częścia jego twórczości. Będę je czytać po raz pierwszy. Połapałam się, że jeśli idzie o Tuwima, to „mów mi »plebsie«" (jak swojego czasu podsumowywała swoje gusta znajoma). Bo w końcu każdy zna „Łagodnie przeczyszczają, nie przerywając snu", ale kto z szanownych odpowie, jakie wiersze zawiera tomik Czyhanie na Boga?
Czesław Miłosz podpowiada, że:
Z przyprawą żartu, błazeństwa, satyry,Mam tak samo: kilka piosenek, W oparach absurdu i Kwiaty polskie podczytywane co jakiś czas, wiersze dla dzieci oczywiście na pamięć i finał. Zaraz grzebnę, więc po półkach męża ulubionego.
Jeszcze się umie podobać poezja.
Jej znakomitość wtedy się docenia.
Ale te walki, gdzie stawką jest życie,
Toczy się w prozie. Nie zawsze tak było.
Ach, w ogóle będzie się czytać, a czytać. Z bibliografii, umieszczonej na końcu tomu, wynotowałam 30 pozycji...
Moja ocena: 4,5/6
BiblioNETka: 4,79/6

PS - Okładka, zwłaszcza jak na Iskry, słabiutka. A przecież potrafią dużo lepiej. Spójrzcie chociażby na Iskrowe wydanie felietonów Boya.
PS2 - Jeśli odnosimy wrażenie, że politycy i dziennikarze nie mają obecnie za grosz klasy, poczytajmy prasę dwudziestolecia. Wtedy to dopiero pomyje się wiadrami lały!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz