Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-book. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e-book. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2016

Czytnik inkBook Obsidian vs Kindle Classic

Kilka miesięcy temu spędziłam interesujący tydzień na oddziale poporodowym, dzieląc pokój z panią J. J., szybko przeszłyśmy na ty, okazała się przemiłą osobą, ale synka, niebożę, nazwała Alan. By nie musieć ściemniać, co sądzę o tym pysznym wyborze, zadałam uprzejme pytanie, czy pisze się przez jedno, czy przez dwa "L". Przez jedno. Nie lubię wydziwionych imion."

czwartek, 21 lipca 2016

Legimi, czyli (niemal) pełne książkowe nasycenie

Skusiłam się na Czytelnię Playa w Legimi. Jak na abonament bez limitu cena jest bardzo przyjemna. Do tego, gdy przedłużasz umowę z siecią komórkową, zamiast nowego telefonu możesz wybrać czytnik. A komu tam potrzeba babrać się w nowym telefonie, przenosić kontakty i opanowywać dziwne funkcje życie jest zbyt krótkie. Czytnik + tani abonament na e-booki to zdecydowanie sensowniejsze rozwiązanie. Ale go nie polecam!

wtorek, 14 maja 2013

Andrzej Makowiecki "Ja, Urbanator" - energico, furioso, tutta la forza

Autobiografie grupuję sobie według wybitności (lub braku) i skromności (lub braku) autorów. Mamy więc osobę wybitną, która w swojej biografii jest szczerze i fantastycznie skromna. Taka, wiecie, i tak po owocach mnie poznacie (np. Stefania Grodzieńska, wyśmienicie sympatyczna do czytania). Jest też sporo papieru zmarnowanego na postaci "wręcz przeciwne", czyli nieboraków o strasznie nadmuchanej samoocenie (przychodzi mi do głowy Manuela Gretkowska, ale czytałam tylko Polkę i nawet liczę, że ktoś pisarkę weźmie w obronę). Jest też osobna grupka książek, gdzie autor przedstawia siebie jako osobę tak skromniutką i w porząsiu, że zupełnie przestaję go lubić (miałam tak z wywiadem rzeką z Janem Krzysztofem Kelusem).

środa, 20 marca 2013

Bernadette McDonald "Ucieczka na szczyt: Rutkiewicz, Wielicki, Kurtyka, Kukuczka" - bohaterskie zejście w doliny

Strasznie dawno nie dawałam posta, bo wymagająca namysłu książka zbiegła mi się z kilkudniową wizyta u teściów. Raczej nie muszę tłumaczyć, że takie spotkanie dostarcza wielu różnorakich atrakcji i emocji, ale zupełnie nie stwarza warunków do spokojnej refleksji. Co było robić - po powrocie do domu chwyciłam za szmatę. Łazienka lśni i myśli zebrać pomogło.

Ucieczka na szczyt opisuje złotą erę polskiego himalaizmu (lata 80. i 90.). Napisana została przez Kanadyjkę, z pozycji zewnętrznego, zafascynowanego obserwatora. Można powiedzieć, że jest to historia polskiego himalaizmu dla początkujących, bo opisuje największe gwiazdy tego sportu i największe ich osiągnięcia. Ale przede wszystkim Ucieczka jest próbą zrozumienia, dlaczego polscy wspinacze byli tak cholernie dobrzy. Mnie natomiast cały czas tłukło się po głowie pytanie, dlaczego byli tak cholernie... szaleni? zadziorni? uparci? brawurowi?

poniedziałek, 4 marca 2013

E-booki od PAH-u - dobre nie tylko dlatego, że darmowe

Kto jest szczęśliwym posiadaczem czytnika albo nie szkoda mu oczu na ślipienie w monitor, może ze strony wydawnictwa Polskiej Akcji Humanitarnej ściągnąć kilka książek. Tematyka bardzo różnorodna, ale rzecz jasna z orbity zadań, jakie stawia przed sobą - i przed nami! - PAH:
  - globalne ocieplenie,
  - zależności między rozwojem lokalnym i globalnym,
  - przyszłość rolnictwa,
  - wpływ kobiet na rozwój globalny,
  - problemy Afryki,
  - niedobór wody pitnej,
  - wpływ turystyki na kraje rozwijające się
  - i zależności gospodarcze między Afryką a Europą.